
W 2017 roku napisałem taki tekst..
„Mój nauczyciel – pies
Mamy psa – Bolka. Zjawił się niespodziewanie w naszym życiu – nagle. Ewa pojechała do gospodarstwa po kozie sery. Serów nie było. Pies był. Miał około 3 miesięcy jak stwierdzili właściciele i był ostatni z miotu do wzięcia. Impuls i jest u nas. Tak właśnie było. Żadne rachowanie czy teraz, a może później, czy jesteśmy przygotowani czy nie, decyzja została podjęta i to nie na próbę – decyzja na serio bez wymówek.
Zaczęło się. Myśleliśmy : „ Nauczymy go wszystkiego…” a to On zaczął nas uczyć.
Cierpliwości w wycieraniu, zbieraniu, pilnowaniu, uważaniu i chyba wszystkie słowa kończące się na …niu, gotowaniu też.
Dzień z Bolkiem zaczyna się po wstaniu z łóżka. Taki dla nas dobry czeka aż wstaniemy i nie zdążysz się ubrać i już leje. Są takie maty dla psów z zapachem trawy, że niby na trawę to łatwiej. On trawę zrobił sobie z dywanu. Można? Można. Kolor nie gra roli, biały czy czerwony to nie zielony i co z tego? Dywan wszystko zniesie a my? No cóż, gdy przyjęliśmy, że dywan jest na straty jakoś nam ulżyło. Można? Można. Zmiana myślenia i już nam lżej. Dywanowi chyba nie.
Pies rozszerza horyzonty. Zaczęliśmy czytać i pytać. Co jak i po co? No i pomału człowiek staje się oczytany a pies swoje. No OK czasem trafia na matę i wtedy radość obopólna. My że trafił On że dostał nagrodę – tak podobno trzeba i w miarę się sprawdza.
Pies pokazuje co to wolność. Radość bez smyczy to coś nieopisanego. Jest… super. Do czasu gdy znajdzie zwłoki kurczaka a właściwie szkielecik wyrzucony przez „dobrych ludzi” dla okolicznych błąkających się kotów. I w trosce o zdrowie psa wolność zostaje ograniczona, a szkoda.
Pies pokazuje okolicę. Pies wyprowadza ludzi na spacer. Niech nie siedzą w domu – to nudne. Wyjdźcie ze mną a nie będę sikał w dywan! Fajna zachęta a i powietrze rześkie o 5-tej rano przy – 15 . Wschód słońca na spacerze z psem – bezcenne.
Pies brata ludzi. O jaki ładny, jaki cudny! Ile ma lat? Pies czy suka? Pies – choć sika jak dziewczynka ale podobno mu przejdzie czekamy na pierwsze podniesienie łapy! Poznajemy nowych sąsiadów psiarzy. Właściwie sąsiedzi są starzy lecz dopiero teraz ich zauważamy i rozmawiamy z nimi. Pies najlepszy przyjaciel człowieków!
Pies uczy jak się bawić i bawimy się, wracamy do dzieciństwa : gryzak, piłeczka, sznurek i wszystko co można ugryźć, rozszarpać, wyrwać itp na końcu z …ć.
OK On też się uczy : jest siad, leżeć, zostaw, tutaj, do mnie (choć przegrywam ze szkieletami) tego już się nauczył przy pomocy jedzenia. A żarty jest nie na żarty! Choć rodzina mówi że chyba go głodzimy, taki chudy!
Jest już północ, pora duchów, a tu na jawie ktoś leje w dywan…
Idę spać bo się nie wyśpię! I kto tu kogo uczy?”
Od tego czasu minęło 7 lat i nastąpiło dużo zmian: przeprowadziliśmy się na wieś, przy przeprowadzce Bolek się zgubił i znalazł po trudnych poszukiwaniach, zapragnęliśmy mieć drugiego psa i pojawiła się Tola – siostra Bolka z następnego „miotu”. I co? I zaczęła sikać, już nie na dywany lecz na podłogę – kafle więc łatwiej zmyć ale też łatwiej „umoczyć nogę”! Trwało to dobrych parę lat i zdarza się od czasu do czasu więc… patrzymy pod nogi.
Histaria lubi się powtarzać i mala Tola się zgubiła – pobiegła za Bolkiem i wrócił tylko On. Po długich poszukiwaniach Tolę przyniósł sąsiad Mietek – zobaczył ją jak snuła się za innym sąsiadem „wędkarzem”. Okazało się, że na swoich krótkich łapkach przeszła ponad kilometr po łąkach i nadwiślańskich chaszczach.
Tola zaczęła rządzić Bolkiem, a On dużo wybacza młodszej siostrze… Ma Tola temperament! Pomimo wszystko mają siebie i jest to piękne, móc patrzeć jak się bawią. Na wsi mają dużo swobody a Bolka to cała okolica zna z jego podróży małych i dużych, a Tola wtedy tęskni za nim.
Patrząc na Bolki-Tolki patrzymy jakby na siebie. Zachowują się tak jakby chciały zabrać nasze choroby, wyciągnąć złe uczucia. W Ustawieniach Systemowych dobrze widać jak dzieci chcą uwolnić rodziców od złych nastrojów, chorób i podobnie zachowują się zwierzęta domowe. Upodabniają się do właścicieli, mają podobne choroby i nastroje… Uwalniając siebie od chorób – nagle uwalniają się i zwierzęta. Patrzmy na zwierzęta życzliwie – one też czują i to bardzo dobrze!

